Zanim zrobię jakąś kartę czekam na "objawienie". Nie umiem siąść i coś wymyślić tak od ręki. Pomysł przychodzi nagle. Jest niczym kadr. Chwilowy przebłysk. Po prostu staje mi przed oczami i już wiem .... Z pomysłem na poniższą kartką, dodatkowo w głowie pojawiła się piosenka Edyty Bartosiewicz. I jak się uczepiła tak nie chciała sobie pójść. I tak zamiast banalnego "wszystkiego najlepszego w dniu urodzin", są słowa fajnej piosenki .... Kolorystyka spokojna i wreszcie smakowity stempel zakupiony już jakiś czas temu w .. tchibo :) ...tak tak ...tchibo to nie tylko kawa ....

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz