Od poniedziałku trwają moje wakacje. Życie zwolniło przyjemnie. Wstaje gdy się obudzę, przeciągam i patrze na budzący się świat. Potem kawa i chwila ciszy i spokoju. Żadnych planów. Na wszystko jest czas. A zawsze zostaje jeszcze dużo czasu jutro i jutro i jutro. I tak będę odpoczywać całe 4 tygodnie. Póki co ... wczoraj zrobiłam kolorowe galaretki a w Lidlu upolowałam tego pięknego kaktusa :) Pani kasierce też sie spodobał i powiedziała, że kaktus oznacza namiętność choć posiada taaaakie kolce. Dziwne prawda? - skwitowała. Może i tak ale to niczego mu nie ujmuje. Dołączył do mojej skromnej kolekcji, cudem znalazłam jeszcze dla niego miejsce na parapecie, narazie balkonowym.
Pogoda dopisuje, ja ulegam boskiemu nic nierobieniu. I wam zyczę udanych wakacji !!!
***
***
***
***